zonawiniarza

Trzy kobiety w jednej opowieści

Żona winiarza. Tytuł książki może wskazywać, że jest to kolejny ckliwy romans. Uwierzcie, że bardzo się zdziwiłam, gdy okazało się, że jest to książka nie o jednej, a o trzech kobietach, które musiały żyć w czasach wojny. Opis jest bardzo enigmatyczny i chyba dlatego zdecydowałam się poznać opowieść, która swoje zakończenie ma we współczesnym Nowym Jorku. Jest to pierwsza książka Kristin Harmel, którą czytałam więc oczekiwania miałam duże.

Bo przeszłość ma wpływ na nas

Cofnijmy się trochę w czasie. Inez właśnie wyszła za mąż. Jej wybrankiem jest Michel, który jest właścicielem składu win. Nie dane jest im długo cieszyć się swoim szczęściem, gdyż w 1940 roku Francja zostaje napadnięta przez nazistów i to zmienia wszystko. Michel zaczyna współpracować z francuskim ruchem oporu. Jego zaangażowanie w służbę jest tak duże, że nie zauważa, że jego świeżo poślubiona żona czuje się samotna w tym małżeństwie. Inez panicznie zaczyna bać się, że przyjdzie taki moment, gdy Niemcy dowiedzą się co ukrywa Michel i wtedy wszystko się skończy.

Celine również zaczyna obawiać się o życie swoje i swojego męża. Oboje pomagają Michelowi, przez co dużo ryzykują. Dodatkowo Celine jest pół- żydówką i musi to ukrywać, gdyż Niemcy zaczynają wywozić Żydów na wschód Europy, a wieść niesie, że nikt już stamtąd nie wraca. Obie kobiety wplątują się w dziwne relacje tylko po to by uratować tych, których kochają. Pytanie tylko czy im się to uda?

Wróćmy to czasów współczesnych. Trzecią bohaterką tej opowieści jest Liv. Mieszka ona w Nowym Jorku. Właśnie wpadła w poważne życiowe kłopoty, z których nie bardzo wie jak wybrnąć. Nie ułatwia sprawy nagły przyjazd babci, która upiera się by zabrać dziewczynę do Francji. Ostatecznie obie wyruszają do składu win, a tam Liv poznaje historię, której zakończenie miało wpływ również na jej życie. Co takiego wydarzyło się podczas wojny w składzie win?

Nawet nie wiem kiedy wciągnęłam się w tą historię. Słowa same przenosiły mnie na przemian do wojennej Francji jak i do współczesności. Bardzo przyjemna było to podróż. Muszę przyznać, że jest bardzo dobrze opowiedziana. Inez i Celine są bohaterkami, z których my, współczesne kobiety, powinnyśmy brać przykład. Obie są gotowe poświęcić bardzo wiele by uchronić swoich najbliższych przez najgorszym. Są odważne, silne a przy tym nie tracą nic ze swojej delikatnej kobiecości.  Ta książka jest również kolejnym dowodem na to, że wojna to najgorsze co może się wydarzyć.

Książka jest bardzo dobra. Jak już wcześniej wspomniałam czyta się ją dobrze. Słownictwo nie jest zbyt wyszukane a historia jest wiarygodna. Myślę, że wieczór z  książką  Żona winiarza to dobry pomysł na jeszcze chłodne wiosenne wieczory. Polecam.

Book obraz autorstwa freepik - www.freepik.com
>>>