Luty 2020

Wszelkie skojarzenia tytułu najnowszej książki Katarzyny Bereniki-Miszczuk z komedią romantyczną ”Ja cię kocham, a ty śpisz”, wydają się trafione. Podobieństwo nie ogranicza się do samego tytułu, ale jest związane także z treścią. W ’’Ja cię kocham, a ty miau” głównymi bohaterami są również młoda kobieta i jej kot. Jednak sama fabuła zakrawa bardziej o powieść Agaty Christie ”I nie było już nikogo”, w której przybyli na wyspę niejakiego pana Owena goście, zaczynają w niepokojący sposób ginąć. Zabawa w nawiązania nie jest jedyną podjętą przez autorkę grą – wszyscy miłośnicy kryminału mogą nastawić się na sporą dawkę humoru, którym okraszona jest książka. Sam fakt, że to kot okazuje się kluczową dla przebiegu akcji postacią, stwarza wiele okazji do śmiechu.

Kocie pomruki miłości ze zbrodnią w tle

Wielbiciele kotów, ale nie tylko, z pewnością zostaną wciągnięci przez szaloną powieść, jaką jest ”Ja cię kocham, a ty miau”. W książce Katarzyny Bereniki-Miszczuk miłość i zazdrość przybierają nieoczekiwaną formę. Tym razem to nie obsesyjnie nastawiony mężczyzna, zacznie zabiegać o względy nigdy w pełni nie zdobytej kobiety, a… kot brytyjski imieniem Lord. Jak samo imię wskazuje, Lord ma nieco wyższe oczekiwania względem życia, niż bycie zwykłym, drapanym niekiedy za uszkiem i karmionym wysokomięsną puszką, kotem. Pewnego dnia, postanawia przegonić narzeczonego swojej właścicielki Ali i zająć jego niebagatelną pozycję. Gdy przed utrzymującą się z tworzenia ilustracji Alą, pojawia się możliwość zawalczenia o stypendium niejakiego pana Stefana, Lord zachęca ją do wyjazdu. Tym sposobem Ala udaje się do położonego na odludziu dworku, gdzie razem z innymi artystami walczy o zostanie spadkobierczynią tajemniczego, majętnego mężczyzny. Rywalizacja staje się jednak o wiele bardziej zaciekła niż można się było spodziewać. W salonie znalezione zostają zwłoki jednego z twórców. Lord będzie musiał wykazać się, jako mężczyzna życia Ali i uchronić ukochaną panią przed niebezpieczeństwem.

Kwietniowa niespodzianka dla miłośników kotów


Znana przede wszystkim z powieści fantasy Katarzyna Berenika-Miszczuk, udowadnia najnowszą książką, że nieobce są jej i inne gatunki. Wszystkich, których oczarowała osadzona w słowiańskich wierzeniach seria ”Kwiat Paproci” i pozostali w oczekiwaniu na kolejne działo młodej pisarki, czeka miła niespodzianka. Co prawda, ”Ja cię kocham, a ty miau” to nie świat rusałek, strzyg, szeptuch i innych nadprzyrodzonych istot, jednak to, co się nie zmienia to lekki styl pisania i poczucie humoru, które czynią lekturę łatwą i przyjemną.

Sięgnij po tę książkę, jeśli:

  • masz potrzebę oderwania się od codzienności
  • choć raz napotkałeś na czujny wzrok kota
  • lubisz atmosferę śledztwa
  • szukasz odpoczynku od ludzkich detektywów
  • chcesz się zrelaksować w trakcie lektury.
Coffee obraz autorstwa freepik - www.freepik.com
>>>

Trzy kobiety w jednej opowieści

Żona winiarza. Tytuł książki może wskazywać, że jest to kolejny ckliwy romans. Uwierzcie, że bardzo się zdziwiłam, gdy okazało się, że jest to książka nie o jednej, a o trzech kobietach, które musiały żyć w czasach wojny. Opis jest bardzo enigmatyczny i chyba dlatego zdecydowałam się poznać opowieść, która swoje zakończenie ma we współczesnym Nowym Jorku. Jest to pierwsza książka Kristin Harmel, którą czytałam więc oczekiwania miałam duże.

Bo przeszłość ma wpływ na nas

Cofnijmy się trochę w czasie. Inez właśnie wyszła za mąż. Jej wybrankiem jest Michel, który jest właścicielem składu win. Nie dane jest im długo cieszyć się swoim szczęściem, gdyż w 1940 roku Francja zostaje napadnięta przez nazistów i to zmienia wszystko. Michel zaczyna współpracować z francuskim ruchem oporu. Jego zaangażowanie w służbę jest tak duże, że nie zauważa, że jego świeżo poślubiona żona czuje się samotna w tym małżeństwie. Inez panicznie zaczyna bać się, że przyjdzie taki moment, gdy Niemcy dowiedzą się co ukrywa Michel i wtedy wszystko się skończy.

Celine również zaczyna obawiać się o życie swoje i swojego męża. Oboje pomagają Michelowi, przez co dużo ryzykują. Dodatkowo Celine jest pół- żydówką i musi to ukrywać, gdyż Niemcy zaczynają wywozić Żydów na wschód Europy, a wieść niesie, że nikt już stamtąd nie wraca. Obie kobiety wplątują się w dziwne relacje tylko po to by uratować tych, których kochają. Pytanie tylko czy im się to uda?

Wróćmy to czasów współczesnych. Trzecią bohaterką tej opowieści jest Liv. Mieszka ona w Nowym Jorku. Właśnie wpadła w poważne życiowe kłopoty, z których nie bardzo wie jak wybrnąć. Nie ułatwia sprawy nagły przyjazd babci, która upiera się by zabrać dziewczynę do Francji. Ostatecznie obie wyruszają do składu win, a tam Liv poznaje historię, której zakończenie miało wpływ również na jej życie. Co takiego wydarzyło się podczas wojny w składzie win?

Nawet nie wiem kiedy wciągnęłam się w tą historię. Słowa same przenosiły mnie na przemian do wojennej Francji jak i do współczesności. Bardzo przyjemna było to podróż. Muszę przyznać, że jest bardzo dobrze opowiedziana. Inez i Celine są bohaterkami, z których my, współczesne kobiety, powinnyśmy brać przykład. Obie są gotowe poświęcić bardzo wiele by uchronić swoich najbliższych przez najgorszym. Są odważne, silne a przy tym nie tracą nic ze swojej delikatnej kobiecości.  Ta książka jest również kolejnym dowodem na to, że wojna to najgorsze co może się wydarzyć.

Książka jest bardzo dobra. Jak już wcześniej wspomniałam czyta się ją dobrze. Słownictwo nie jest zbyt wyszukane a historia jest wiarygodna. Myślę, że wieczór z  książką  Żona winiarza to dobry pomysł na jeszcze chłodne wiosenne wieczory. Polecam.

Book obraz autorstwa freepik - www.freepik.com
>>>

Co tam się wydarzyło?

Są takie sprawy, które pomimo upływu lat do dzisiaj nie pozostają wyjaśnione. Nie pomagają nawet wyspecjalizowane narzędzia kryminalne, które posiada obecnie policja. Czas sprawia, że wszystkie ślady zostają zmazane i część z nich nie jest w ogóle widoczna, nie idzie ich rozpoznać, dlatego nie można doprowadzić do finału całej sprawy. Pomimo tragedii jaka się rozegrała, osób chcących dociec prawdy – nie da się tego wykonać i już. To jednak nie przeszkadza w wysnuwaniu teorii, które są doskonałym sposobem na to, aby napisać również książkę. Dzieła opisane na podstawie takich faktów zawsze cieszą się dużą popularnością. Obecnie na rynku pokazała się książka pt. “Przełęcz Diatłowa” za którą odpowiedzialna jest Anna Matwiejewa.

Tragedia na Uralu

Obecnie niewielka część osób wie, że w 1959 roku w nocy z 1 na 2 lutego doszło do tragedii, gdzie życie straciło dziewięć młodych osób. Jak do tego doszło? Nie wie nikt. Jednak autorka postanowiła samodzielnie zbadać tą sprawę, aby móc dojść do jakichś wniosków, kto może być odpowiedzialny za to, że jednej nocy 9 młodych studentów stojących u progu dorosłego życia pożegnało się z życiem. Tragedia na Przełęczy Diatłowskiej wydarzyła się dawno demu, jednak po rosyjskiej stronie granicy do dzisiaj wspominana jest przez wiele osób, które bardzo by chciały wiedzieć, czy za ich śmierć odpowiedzialne są czynniki atmosferyczne, czy też cokolwiek wydarzyło się pomiędzy uczestnikami wyprawy? A może ktoś z zewnątrz odpowiedzialny jest za to, że jednej nocy śmierć poniosło tak wiele młodych istnień? Anna Matwiejewa nie przeszła obojętnie wobec tej książki tworząc idealną bazę do czytania dla wszelkich łowców zagadek.

1959 rok

W 1959 roku te młode osoby postanowiły pod przywództwem Igora Diatłowa wyruszyła na północny Ural. Mieli oni zamiar zdobyć szczyty Otorten i Ojka-Czakur. 1 lutego cała grupa rozbiła obóz na zboczu góry Chołatczachl, aby przeczekać pogarszającą się pogodę. Co wydarzyło się potem – nie wie nikt. Pozostały domysły oraz pamiętniki z wyprawy, które pozwalają prześledzić trasę całej wyprawy. To na nie właśnie natyka się młoda dziennikarka, która jest głównym bohaterem tej książki. Otrzymując informację od “diatłowców” postanawia prześledzić ich trop. W szczególności, że nagle jej życiowe losy wiążą się z tym, co wydarzyło się w 1959 roku. Dlaczego? To właśnie próbuje wyjaśnić bohaterka naszej książki. “Przełęcz Diatłowa” jest naprawdę wciągającą książką (https://www.taniaksiazka.pl/przelecz-diatlowa-anna-matwiejewa-p-1333265.html), która ukazuje nowe kulisy działania oraz tropy, jakir tym razem udało się odkryć Annie Matwiejew. Warto razem z nią wyruszyć w podróż na zimny Ural.

Flowers obraz autorstwa freepik - www.freepik.com
>>>